No i w końcu pojawił się w naszej rodzinie nowy domownik – Jowita, zwana Jowisiem. Długo oczekiwana siostrzyczka Michałka urodziła się 1 maja. Myślałam, że pojawienie się siostrzyczki będzie całkowicie bezbolesne i bezproblemowe dla Michałka, jednak okazało się, że był to dla niego duży stres. Nasza pociecha która do tej pory była jedynakiem od razu wywęszyła „zagrożenie” ze strony siostry. Nie wiem czy powodem był strach, szok, czy zazdrość (a może wszystko naraz), w każdym razie przez pierwsze tygodnie Michałek reagował na Jowisię wyłącznie złością i płaczem. W miarę upływu czasu nauczył się ją tolerować, ale na „zaprzyjaźnienie się” ze swoją małą siostrzyczką trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

A oto Jowiś:

6 Comments

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

clear formPost comment