“Mój Głos, Moja Społeczność” – dać szansę ludziom z zespołem Downa mówić, być słyszanym i wpływowym na działania i politykę rządu, być w całości włączonym do społeczeństwa.”
to hasło na Światowy Dzień Zespołu Downa 2017. Na całym Świecie prawa do bycia częścią społeczeństwa osób z zespołem Downa są odrzucane. W tym roku DSi organizator tego wydarzenia, chce zwrócić uwagę na ten fakt.

To jest głos osoby z zespołem Downa na Światowy Dzień Zespołu Downa 2017.

”Mam te same prawa, co inni ludzie. Mój rząd powinien zrozumieć, jakiego wsparcia potrzebuję by być szczęśliwym i by realizować moje cele. Ludzie z zespołem Downa mogą potrzebować dodatkowego wsparcia w zakresie ochrony zdrowia, w edukacji, w znalezieniu i utrzymaniu pracy, by móc być niezależnym, by być częścią społeczeństwa. Dziś takiego wsparcia nie zawsze możemy oczekiwać na całym świecie. Dlatego też chcemy o tym mówić, by nasz głos też został usłyszany.”

A to głos (list) ojca dziecka z zespołem Downa:

„To jest mój syn Josh. Na Islandii nigdy by się nie urodził.

Josh ma zespół Downa. Urodził się z dodatkowym chromosomem. Z tego powodu wygląda trochę inaczej niż większość z nas, ma niższy iloraz inteligencji. Ma za to taki uśmiech, który potrafi rozpalić nawet najbardziej zatwardziałe serca.

Na Islandii te różnice byłyby wystarczającym powodem, dla którego Josh nie mógłby się urodzić. Islandia szczyci się tym, że udało jej się wyeliminować problem dzieci z zespołem Downa. Sto procent takich dzieci jest zabijanych jeszcze przed narodzeniem.

Siedemdziesiąt pięć lat temu przywódca pewnego kraju także chwalił się tym, że eliminuje ludzi – jego zdaniem – nieprzydatnych. Tak, tymi ludźmi byli Żydzi. Po Holocauście cały świat odciął się od nazistowskiej eugeniki, bo przecież ona niosła zło. Ale czy faktycznie?

Świat został oszukany!

W Stanach Zjednoczonych 93% dzieci, u których na etapie ciąży diagnozowany jest Zespół Downa, ginie w łonach swoich matek. W Anglii jest ich niewiele mniej, bo 90%. Znaczna część środowiska lekarskiego uważa, że to „wielki postęp”, bo w wielu społeczeństwach udało się prawie całkowicie wyeliminować zespół Downa.

 Mój syn należy do siedmiu procent dzieci, które mimo zespołu Downa się urodziły. O tym, że Josh ma dodatkowy chromosom dowiedzieliśmy się z żoną na dość wczesnym etapie ciąży. Ta informacja bardzo zmieniła nasze wyobrażenia o dziecku, nasze nadzieje i oczekiwania. Uczyliśmy się o tym, czego możemy się spodziewać, co nas będzie czekać. Nigdy nie pojawiła się natomiast myśl, że moglibyśmy naszego syna zabić, tylko dlatego, że jest inny.

Kiedy urodził się nasz syn Josh, miałem zaszczyć przewodzić organizacji Down Syndrome Association of Hampton Roads (w południowo-wschodniej Wirginii). Dzięki temu mogłem spotykać wiele osób z zespołem Downa.

To był dla mnie wielki zaszczyt. Osoby z zespołem Downa mają wiele deficytów w porównaniu ze zdrowymi, normalnie rozwijającymi się ludźmi, ale mają także wiele cech, których my zdrowi moglibyśmy im pozazdrościć. Osoby z zespołem Downa mają tak wiele empatii, że większość z nas nawet nie potrafi sobie tego wyobrazić. Nie postrzegają ludzi przez pryzmat jakichś cech fizycznych czy zajmowanych stanowisk. Dla nich liczy się po prostu osoba.

Jeśli chcesz się o ty przekonać, spędź trochę czasu z osobą z zespołem Downa. Na pewno zmienisz o nich zdanie. Zapewniam Cię.

Aha, i jeśli pracodawca szuka dobrych pracowników, którzy szanują swoją pracę, to są to właśnie osoby z zespołem Downa. Oni lubią pracować, lubią być potrzebni. Rano nie mogą się doczekać, aby wyjść do pracy. Kiedy ona się kończy, oni stają się smutni. Ten entuzjazm jest zaraźliwy. I inspiruje nas zdrowych.

„Oświeceni” przywódcy marzą o świecie bez osób z zespołem Downa. Uważają ich eliminację za chwalebne osiągnięcie.

To, co oni próbują robić, to zbrodnia przeciwko ludzkości. Tak jak zbrodnią przeciwko ludzkości były działania innego „oświeconego” lidera w niezbyt odległej przeszłości.

Mój syn ma prawo do życia, do tego, by się rozwijać, by być szczęśliwym. Tak jak każda inna osoba z zespołem Downa.

Niech dobry Bóg zlituje się na Islandią i nad tymi, którzy ludobójstwo uznają za powód do dumy.”  

Ken Falkenstein

 

Trochę zawiało pesymizmem, więc na koniec coś optymistycznego, coś dla ucha:-)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

clear formPost comment