Jeśli chodzi o wybór krzesełka to nie mam zielonego pojęcia jakie krzesełko kupić. Wiem tylko, że zakup krzesełka jest konieczny, bo ileż można karmić w foteliku samochodowym?! Może jeszcze nie doszłam do siebie po chorobie, bo nie potrafię dokonać tak banalnego zakupu. Przeczytałam dziesiątki artykułów, ale dowiedziałam się tylko, że ma być wygodne, łatwe do utrzymania w czystości, z możliwością regulacji i takie tam…  Wiem jedno, w przypadku Michałka ze względu na hipotonię nie musi być wygodne, musi być przede wszystkim stabilizujące, tak aby michałek siedział wyprostowany i miał poprawione napięcie mięśniowe. Tym bardziej, że jeszcze samodzielnie nie siedzi. Taką funkcje spełniają na pewno krzesełka rehabilitacyjne (swoją drogą mogłyby być one choć trochę ładniejsze) i takie są polecane na Zakątku21, ale to są krzesełka typowo rehabilitacyjne, dla dzieci niepełnosprawnych. Może są zwykłe krzesełka, które również spełniają funkcję stabilizującą, ale jak takie znaleźć? Fizjoterapeuci Michałka doradzają ogólnie, a ja chciałabym, aby ktoś podał mi konkretnie nazwę krzesełka i producenta. Na rynku jest ogromny wybór krzesełek, szkoda, że producenci nie pomyślą o produkcji specjalnych krzesełek dla dzieci z hipotonią. No cóż, spróbuję poszukać ratunku u innych rodziców od naszych kochanych zespołowych dzieciaczków. A o dalszych trudach wyboru krzesełka i o samym zakupie krzesełka napiszę na pewno już wkrótce w „Naszych doświadczeniach”.

4 Comments

  1. Polecam najprostsze z Ikei + wkładka. Żadne z krzesełek, które mieliśmy, nie stabilizowało tak, jak to. Jest dość ciasne, a te pozostałe na rynku są jednak dość obszerne i dziecko w nich buja się na wszystkie strony. Możesz zobaczyć na zdjęciach na moim blogu:) Pozdrawiam, Monika, mama Antka i kilku innych:P http://bratnia.blogspot.com/

    • Dzięki za radę. Własnie zakup tego krzesełka rozważałam więc utwierdziłaś mnie, że to dobry wybór:-) A powiedz mi, czy Antoś zaczął korzystać z tego krzesełka dopiero jak już potrafił samodzielnie i stabilnie siadać?

      • W sumie tak – dopiero jak już umiał siedząc, utrzymać pion. Wcześniej karmiłam go w foteliku samochodowym lub trzymając na kolanach.

  2. Spotkałam się z różnymi opiniami, ale ja też uważam że dziecko musi siedzieć samodzielnie, więc na razie też karmimy się w foteliku samochodowym i czekamy niecierpliwie aż Michałek usiądzie. Mam nadzieję, że nastąpi to już wkrótce, bo widać że chłopak się stara:-)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

clear formPost comment